czwartek, 31 marca 2011

short waves




wydaje mi się, że rok temu były lepsze filmy
mimo wszystko, warto się przejść!
jedyny z tegorocznej jedenastki, jaki znalazłam (narazie)

sobota, 19 marca 2011

who the fuck are arctic monkeys?


'I'm not angry, I'm just disappointed'

'late night tales'

pomysł był taki, że atrysta lub zespół, wybierają swoje uluione kawałki i tworzą z nich płytę. jest to dość specyficzna muzyka, new age, dużo freejazzu, indie rocka, acid rocka czy bluesa. i tak na przykład, perkusista arcticów, matt helders zebrał swoje ulubione utwory (w tym mojego ukochanego alexa turnera, kolegę z zespołu) i sworzył płytę. z żółtym pieskiem. 


myślę, że jest to niezła uciecha dla koneserów


So there we have it, look back, look forward, relax and enjoy…
Are you sitting comfortably?

wtorek, 15 marca 2011

pocztówka z Kalisza


"-dobrze, dobrze, mogę milczeć! będę milczącą halucynacją -
powiedział kot, zrywając się na przednie łapy" (mistrz i małgorzata) 

chyba zapomniałeś, że miało cię nie być. miałeś  nie widzieć i nie słyszeć.
prosiłam, żebyś nie wysyłał pocztówek, mówiłam ci to tyle razy!
ale ty doskonale wiesz, że ja nadal patrzę do skrzynki na listy
mimo że milczymy 

pocztówka dotarła. znowu mam halucynacje 
pierwszy raz powrót do domu wywołał we mnie taki smutek

poniedziałek, 7 marca 2011

Soko

KLIK

you stole my money
and ran away with your pony
and now I'm gonna kill you
I'll shoot you in the head
now I'm gonna kill you
na, na, na, naaa


jest bosko, jest beztrosko

ko.

(because it feels so good, when I stop)

ko.


marvelous loneliness

what if we like a pain
maybe we just build that way
I wonder, why do I hit my head with a hammer?

niedziela, 6 marca 2011


nawet, gdy jesteśmy, wciąż się stajemy. śpię na księżycu, zamieniona w żółty balonik, unosząc się leniwie i radośnie nad ziemią. jestem częścią wszystkiego, mając świadomość swojej nicości, dopóki coś delikatnie nie zaczyna ciągnąć mnie za sznureczek. to szczur Cynamon, czeka aż obudzę się i ucieknę.

bo my zawsze uciekamy

środa, 2 marca 2011

KLIK

środa

chcąc nie chcąc, jesteśmy bombardowani wizjami nieosiągalnego szczęścia. ze względu na to zamierzam przetrwać ten niezręczny moment, tylko po to, byśmy mogli przejść do następnego.
dlaczego?
bo każdy sam decyduje, czyim zapachem się upajać