pomysł był taki, że atrysta lub zespół, wybierają swoje uluione kawałki i tworzą z nich płytę. jest to dość specyficzna muzyka, new age, dużo freejazzu, indie rocka, acid rocka czy bluesa. i tak na przykład, perkusista arcticów, matt helders zebrał swoje ulubione utwory (w tym mojego ukochanego alexa turnera, kolegę z zespołu) i sworzył płytę. z żółtym pieskiem.
myślę, że jest to niezła uciecha dla koneserów
So there we have it, look back, look forward, relax and enjoy…
Are you sitting comfortably?