czwartek, 24 listopada 2011

pajęcze dłonie oplatają szyję i po chwili czujesz już tylko papierosowy dym.
tak niewiele czasu zostało, by rozpoznać długość dźwięku samotności

wtorek, 22 listopada 2011

nie mogę oprzeć się wrażeniu,
że uczestniczę w jakiejś odysei
pragnień, usiłowań, niepowodzeń
człowieka, która prowadzi
do odkrywania życia w każdej formie

sztuka uliczna

nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa

FARINELLI

W czym byś mnie wolał? Kim mam być? Farinelli: pióra, brokat i blask papierowego księżyca. Nie. Farinelli: menstruacja w ustach. No, zajrzyj mu do gardła i zobaczysz, że pluje kodowanymi ariami ze strachu przed utonięciem we własnej ślinie. Zwierz się. Chcesz wiedzieć, co ma między nogami? Pióra na sprzedaż. Prosto z egzystencjalnego lumpeksu. W lustrze sam już siebie nie poznaje. Take something designed by nature and reprogram it. Kto to powiedział? Ja czy on?


kocham Wrocław





poniedziałek, 21 listopada 2011

pomyśl o niej w łazience. wiesz, że tego chcesz. jej włosy rozlewają się na Twoją twarz, dotykasz szyi, piersi, ud , pośladków. Twój oddech przyspiesza, nie broń się przed tym, cudownie jest czuć miłość, ona wypływa, ciesz się, tak niewiele Ci przecież zostało.

bo życie znów będzie smutne, gdy wyjdziesz z łazienki