wtorek, 27 grudnia 2011

zapachy przedostają się przez szpary w drzwiach
kalisz już chyba zawsze będzie cynamonowy
przeklęta przyprawa, ale czym byłby bez niej świąteczny piernik?

niedziela, 25 grudnia 2011

wyszeptaj mi na ucho wszystkie swoje sny
dłonie zaciskają się na szyi
może w końcu mi się przyśnisz?
nie będę już uciekać do środka

czwartek, 24 listopada 2011

pajęcze dłonie oplatają szyję i po chwili czujesz już tylko papierosowy dym.
tak niewiele czasu zostało, by rozpoznać długość dźwięku samotności

wtorek, 22 listopada 2011

nie mogę oprzeć się wrażeniu,
że uczestniczę w jakiejś odysei
pragnień, usiłowań, niepowodzeń
człowieka, która prowadzi
do odkrywania życia w każdej formie

sztuka uliczna

nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa

FARINELLI

W czym byś mnie wolał? Kim mam być? Farinelli: pióra, brokat i blask papierowego księżyca. Nie. Farinelli: menstruacja w ustach. No, zajrzyj mu do gardła i zobaczysz, że pluje kodowanymi ariami ze strachu przed utonięciem we własnej ślinie. Zwierz się. Chcesz wiedzieć, co ma między nogami? Pióra na sprzedaż. Prosto z egzystencjalnego lumpeksu. W lustrze sam już siebie nie poznaje. Take something designed by nature and reprogram it. Kto to powiedział? Ja czy on?


kocham Wrocław





poniedziałek, 21 listopada 2011

pomyśl o niej w łazience. wiesz, że tego chcesz. jej włosy rozlewają się na Twoją twarz, dotykasz szyi, piersi, ud , pośladków. Twój oddech przyspiesza, nie broń się przed tym, cudownie jest czuć miłość, ona wypływa, ciesz się, tak niewiele Ci przecież zostało.

bo życie znów będzie smutne, gdy wyjdziesz z łazienki

wtorek, 4 października 2011

oczy szukają głowy do zamieszkania

hej hop, zróbmy im na złość
zaszufladkujmy, podduśmy, niech zeszyty przygniotą je swoją masą
książek nigdy nie zabraknie
zamierzam złamać ci serce
będziemy cierpieć lirycznie
na złość

poniedziałek, 19 września 2011

tanie ideały atakują z lady sklepowej, z dworca, z telewizji
wszędobylskie ze swoją nicością
zabierają tlen z powietrza

sobota, 17 września 2011

i tak, popijając, usiłowaliśmy być w dalszym ciągu artystami
gombrowicz

pamięć złotej rybki (2003)




pamięć złotej rybki obejmuje zaledwie trzy sekundy. potem wszystko zaczyna się dla niej od nowa. kiedy spotyka inną złotą rybkę sądzi, że widzi ją pierwszy raz. podobnie jest z ludźmi. człowiek za każdym razem zakochuje się tak, jakby nigdy przedtem nikogo nie kochał. jakaś reakcja chemiczna wymazuje pamięć o poprzednich cierpieniach i każe mu myśleć "łał, to jest cudowne, co jest coś nowego, coś innego"

wtorek, 13 września 2011

Vicky Christina Barcelona (2008)








Vicky: Cristina zrobiła film.
Cristina: Trwał 12 minut.
Mark: O czym był?
Cristina: O czym? Uch, o tym dlaczego tak trudno zdefiniować miłość.
Mark: Wow, to dosyć obszerny temat jak na 12 minut.

poniedziałek, 12 września 2011

piątek, 9 września 2011

trip hop

 


zapach mężczyzny rozbiera
wskazówki się zbliżają, poczuj
bo muzycznie nieustannie dojrzewamy

czwartek, 8 września 2011

środa, 31 sierpnia 2011

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

blues'owo



mruczy jeden do drugiego: 
dosyć mam takiej wolności
 niezależności
 wolności bez miłości

niedokończony film (2010)




pieścimy się zapachami
zrób to, myśli, chce czuć więcej, mocniej, intensywniej
muzyka oddechów śpiewa w uszach
a gdy dwa zapachy połączy filuterny uśmiech, skóra zabarwi się pięknym, magicznym smakiem koloru świeżej wiśni
wtedy poduszka już nigdy nie zmieni koloru

pachnij mi liryczne

wtorek, 2 sierpnia 2011

karmel (2007)


pożądanie, tęsknota, miłość, smutek, wyrzeczenia, przyjaźń, samotność, poświęcenie
jednym słowem - życie
a wszystko to łączy magiczny smak karmelu

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

to zaczyna się po cichu
niezauważalnie
i nagle tak jakby bardziej jesteś
a czas dzieli się na "przed" i "po"

środa, 27 lipca 2011

kieł (2009)



swoją niekonwencjonalnością szokuje
nie wiem, czy pozytywnie
nie da się żyć w zamkniętym świecie

niedziela, 10 lipca 2011

środa, 6 lipca 2011

piątek, 1 lipca 2011

niedziela, 26 czerwca 2011

szukam czterolistnej koniczyny, której wczoraj nie znalazłam
jutro też jej nie będzie
zginęła wśród kwiatów, zjadły ją robaki
są bardzo głodne tego lata
a ja, w środku wszechobecnej błogości uświadomiłam sobie, że moje czterolistne szczęśnie umyka z każdym wakacyjnym dniem
bo wakacje kiedyś się kończą

a Ty nie możesz tego zrozumieć

czwartek, 16 czerwca 2011

środa, 8 czerwca 2011

fuckin' sialalala

teatr mundi

jeżeli ktoś wrzucił nas na jedną scenę bez powodu, ja muszę wierzyć, że to ma jakiś cel
i gdy w końcu nas olśni, zielona czapeczka przestanie zasłaniać Ci oczy, byś w końcu wiedział, dokąd idziesz

the sun will kiss the ice

wtorek, 7 czerwca 2011

nie razem, tylko obok siebie

tak jakby chciałabym, żeby paplanie zamieniło się w słowa
tak jakby wiem, że rozczarowanie to najsilniejsze uczucie
tak jakby myślałam, żeby ułożyć te puzzle z Wami od nowa
jeszcze raz


ale czy nie pogubiliśmy za dużo części?
tak jakby..

zabawa formą

manekiny wiecznie milczą
pozwalają nakładać na siebie kolory, tkaniny, humory i kaprysy ludzi
nie zmieniając się, są częścią zmian
zabawa formą - do tego są potrzebne

a ja myślę, że mają ogień w głowie
 i gdy zostają same w pracowniach krawieckich tańczą tak, jak my nigdy byśmy nie potrafili
żeby pozbyć się odświętnej grzeczności, w którą są ubierane
jak my
od święta

poniedziałek, 6 czerwca 2011

bezradność można odczuwać na różne sposoby
dla mnie jest to taki taki stan, w którym nie potrafimy oddzielić radości od smutku
tak naprawdę to sami jesteśmy sobie winni, uzależniając nasze szczęście od innej osoby
nienawidzę być od kogoś zależna
dlaczego wiecznie musimy sobie coś udowadniać?
chyba wiem dlaczego. i właśnie dlatego jestem bezradna

piątek, 3 czerwca 2011

środa, 1 czerwca 2011

nudy w sprayu

siedzenie w domu jest jak pieczenie ciast.
temu stwierdzeniu prawdopodobnie brakuje obiektywizmu, ale nie mogłam trafniej (według własnego mniemania) nazwać tego nużącego i nudnego zajęcia.
być może brak mi cierpliwości, ale życie wciąż pogania, tak mocno pragnę, żeby poganiało..
mieszanie jednolitej masy do niczego nie prowadzi. przepis jest zbyt elastyczny, ciągle ulega zmianie, broni się przed  spisaniem go na kartkę. jest różnorodny i niepewny, szefowa kuchni uparcie nie chce wprowadzić go do menu. bardzo namiętnie kocha  się ze statecznością, a ja nie mogę zapewnić jej tego samego, nigdy nie będę mogła
mnóstwo grudek, niesmaczny zakalec albo niedopieczone babeczki - to wszystko na co mnie stać, gdy jestem zmuszana do rutyny
wszystkie niedostatki najłatwiej przykryć śmietaną w sprayu, co też starannie czynię

dlaczego dwoje ludzi wciąż próbuje zmusić mnie do siedzenia w kuchni?
trochę śmietany na koniec

wtorek, 31 maja 2011

nie wymiękaj, jesteś już tak niedaleko
wystarczy nie zamykać się w klatce
jedyne, co musisz zrobić to wyobrazić sobie kwiaciarnię

bo w kwiaciarniach zawsze ładnie pachnie

wtorek, 17 maja 2011

vol. 100

czy naprawdę nie rozumiecie, że wszystkie wasze słowa zlewają się z muzyką?
jedyne, czego ostatnio pragnę, to żeby być daleko od was
jak najdalej


vol. 100
paradoksem jest, od kilku dni ciszy doznać można tylko ze słuchawkami na uszach

niedziela, 15 maja 2011

moskitiera (2011)

Centrum Kultury i Sztuki to jedno z nielicznych, magicznych miejsc w Kaliszu
poczułam się trochę lepiej w ciemnej sali



czarna komedia. absurd. groteska
wyobraźcie sobie, że wokół martwych zwierząt, seksu, narkotyków i  samotności musi toczyć się normalne życie

"idźmy spać. jutro na pewno będzie łatwiej"

groźnie

wiem, co teraz robisz
cynamonowy zapach
cynamonowy smak
wsród tych wszystkich zmysłów stoi sama
sama, jak latwaiec na wietrze
nigdy nie była bardziej wolna
nigdy nie była bardziej samotna
zapach cynamonu ulotnił się już dawno temu
ile jeszcze razy będzie to sobie uświadamiać?

wtorek, 10 maja 2011

świat wycinek, przyklejanek, wlepek i kolorów
wokól głośno, cynamonowo, duszno
ulica tętni życiem
łatwo upuścić porcelanowe fliżanki, nie napijemy się kawy razem
ktoś zjadł cukierki, które wskazywały mi drogę
a ja w końcu odkryłam, czego potrzebuję
muzyka ucichła, nie mogę znieść tej ciszy

kiedy zrozumiesz, że pakowanie walizki nie pomoże w odnalezieniu drogi?

wtorek, 3 maja 2011

horacy kochanowski morsztyn naborowski potocki sęp-szarzyński krasicki karpiński mickiewicz słowacki krasiński norwid prus orzeszkowa sienkiewicz przerwa-tetmajer kasprowicz staff wyspiański reymont żeromski zapolska gombrowicz nałkowska tuwim leśmian pawlikowska-jasnorzewska witkacy borowski herling-grudziński miłosz baczyński różewicz krall  herbert szymborska twardowski mrożek dante shakespeare molier goethe dostojewski  condrad kafka bułhakow schulz camus orwell

<3

środa, 27 kwietnia 2011

kwintesencją tego, co będzie niech okaże się to, co trwa

słoneczne poranki o smaku papierosów, zapach piwa, rozwiane włosy
leniwe godziny na pomoście
wizyta w lodowatej wodzie
uśmiechnięty pyszczek kiary

jest bosko, jest beztrosko

niedziela, 24 kwietnia 2011

sobota, 23 kwietnia 2011

nie mam siły milczeć głośniej
słowik zamknął się w klatce a wszyscy i tak myślą, że śpiewa


i tylko ten stuk, ten stukot w głowie, kto tam u ciebie jest, kto tam jest
"od teraz, będziesz wiedziała, że wrócę. nawet, jeśli krzyczałem. albo ty krzyczałaś.
 zawsze przyjdę"

nie pozwólcie sobie wierzyć w bajki
nie pozwólnie mi wierzyć w bajki

wtorek, 19 kwietnia 2011

  
powiedz mi kim są twoi przyjaciele, a powiem ci kim jesteś

hmm 
jestem kiełbachą z wariatkowa, pijaczyną z liskowa, pop singer, córką nauczycielki i świąteczną  choinką z puszek w jednym
ale super

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

wrzucę Cynamon do herbacianego Kubka i zamoczę w nim Wargi tylko po to, by w męczarniach po raz kolejny odczytać z fusów, że puzzli i tak nie da się przestawić

magia symbolu


 those pretty faces always made you stand out in a crowd
but someone picked you from the bunch
one glance was all it took
now it's much too late for me to take a second look 

niedziela, 17 kwietnia 2011

wos bywa fascynujący


jeszcze trzydzieści lat temu też byśmy tak zrobili
a teraz nikogo już chyba nie zaskoczy stwierdzenie, że polski patriotyzm zanika
ot, co
(+ to: KLIK
pojawiasz się i znikasz
cynamonu nigdy nam nie zabraknie, wiesz o tym
zbyt dużo twarzy kręci się wokół
niektórzy patrzą na ciebie, inni na mnie
ale ja i tak wiem, z kim wrócę do domu

środa, 13 kwietnia 2011

bruno schulz


autoportet z psem
zamknełam się w sklepach cynamonowych

cześć tereska (2001)



gdy byłam mała, mama nie kazała mi oglądać tego filmu
wkurzyłam się.
 postanowiłam, że jak ''będę duża'' to go zobaczę, bo wtedy nie będzie mogła mi zabronić
obejrzałam
poczułam
zrozumiałam

nuż w bżuhu


tak w XX-leciu międzywojennym futuryści cieszyli się wolnością słowa.
w klasie maturalnej awangardy, odmienności oduczają nas na wszelkie sposoby, jakby była najgorszym złem, a przecież tak naprawdę to wszystko, co mamy. ona jest jak wisienka na torcie czekoladowym, który co roku dostajemy na urodziny

nienawidzę matury 

komornik (2005)


andrzej chyra, andrzej chyra, andrzej chyra <3

wtorek, 5 kwietnia 2011

malinowe usta

w wieku 19 lat laleczki powinny być trochę inne, niż są
 a przecież jutro i tak nic się nie zmieni
I ain't happy,
I'm feeling glad
I got sunshine in a bag
I'm useless but
not for long
the future is coming on

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Marchwiowe wieczory, jabłkowe poranki. Całe dnie z cynamonem.

zrób mi jakąś krzywdę
jeszcze raz
nie otworzę się na chwilę przed tobą
pomódlmy się do cynamonu, może będzie umiał uchylić zaryglowane okna
trochę świeżego powietrza na pewno ci nie zaszkodzi
a dzięki temu jeszcze raz przekonam się, ile wstydu będzie posztowała mnie kolejna odmowa

czwartek, 31 marca 2011

short waves




wydaje mi się, że rok temu były lepsze filmy
mimo wszystko, warto się przejść!
jedyny z tegorocznej jedenastki, jaki znalazłam (narazie)