środa, 13 kwietnia 2011

nuż w bżuhu


tak w XX-leciu międzywojennym futuryści cieszyli się wolnością słowa.
w klasie maturalnej awangardy, odmienności oduczają nas na wszelkie sposoby, jakby była najgorszym złem, a przecież tak naprawdę to wszystko, co mamy. ona jest jak wisienka na torcie czekoladowym, który co roku dostajemy na urodziny

nienawidzę matury 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz