środa, 1 czerwca 2011

nudy w sprayu

siedzenie w domu jest jak pieczenie ciast.
temu stwierdzeniu prawdopodobnie brakuje obiektywizmu, ale nie mogłam trafniej (według własnego mniemania) nazwać tego nużącego i nudnego zajęcia.
być może brak mi cierpliwości, ale życie wciąż pogania, tak mocno pragnę, żeby poganiało..
mieszanie jednolitej masy do niczego nie prowadzi. przepis jest zbyt elastyczny, ciągle ulega zmianie, broni się przed  spisaniem go na kartkę. jest różnorodny i niepewny, szefowa kuchni uparcie nie chce wprowadzić go do menu. bardzo namiętnie kocha  się ze statecznością, a ja nie mogę zapewnić jej tego samego, nigdy nie będę mogła
mnóstwo grudek, niesmaczny zakalec albo niedopieczone babeczki - to wszystko na co mnie stać, gdy jestem zmuszana do rutyny
wszystkie niedostatki najłatwiej przykryć śmietaną w sprayu, co też starannie czynię

dlaczego dwoje ludzi wciąż próbuje zmusić mnie do siedzenia w kuchni?
trochę śmietany na koniec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz