Moja mała stabilizacja rozpadła się, jak domek z kart. Chowam się do szafy i, pod straymi płaszczami, ponownie witam się z czterema sezonami skinsów. I chociaż jest to świat totalnego chaosu, wszędzie lepiej, niż tutaj.
Dużo papierosów. Niech zastąpią myśli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz