KLIK
i pomysleć, że wszystko tylko po to, by w głośnym, pijanym i roztańczonym tłumie poczuć się choć odrobinę tak, jak w ciepłym łóżku, z kubkiem kawy i wtulonym kotem, sennie mruczącym do ucha, z każdym oddechem szepczącym "jestem tu, jestem, jestem tu.."
ojej, zapomniałam, że kotek chodzi swoimi ścieżkami, z daleka od domu.
budzę się tłumie roztańczonych ludzi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz